Interpelacja nr 438
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie stosowania systemu Linux w informatyzacji instytucji państwowych
Problem, do poruszenia którego zachęciło mnie środowisko informatyków zatrudnionych w oświacie, dotyczy Linuxa - programu, a właściwie systemu operacyjnego, cieszącego się coraz większą popularnością, m.in. ze względu na stabilność, przejrzystość, łatwość obsługi, darmowość (lub może raczej taniość - trudno bowiem nie ponosić żadnych kosztów informatycznych); systemu bezpiecznego, wydajnego i wielozadaniowego.
Niestety, jest to system wciąż mało rozpowszechniony w naszym kraju, pomimo tego, iż nie niesie za sobą żadnych kosztów lub co najmniej niezwykle mocno je ogranicza. Państwo corocznie ponosi wielomilionowe wydatki na programy komputerowe - w samych instytucjach państwowych są to wydatki idące w dziesiątki milionów złotych (znacznie więcej jeszcze wydają samorządy). Warto przypomnieć chociażby kosztowne wydatki na oprogramowanie Kancelaria Premiera za czasu rządów M. Belki. O ile oczywiste są wydatki sprzętowe, to wydatki na programy, przy zastosowaniu programu Linux, byłyby zbędne. Za cenę komercyjnego oprogramowania opartego na Windowsie do jednego komputera można stworzyć 1-2 stanowiska komputerowe, gdyby zastosowano system Linux. Zatem można byłoby skomputeryzować dwa razy więcej!
Linux jest darmowym i wolnym systemem klasy Unix, który dowolnie można użytkować, zmieniać i dostosować do własnych potrzeb. Program ten powstał w 1991 r. (pojawiła się wówczas wersja 0.01). Odtąd system ten zaczął się dynamicznie rozwijać i stale był ulepszany i modyfikowany. Obecnie system Linux ma wielu użytkowników na całym świecie. Jego rozwój jest bardzo szybki. Korzysta z niego nie tylko wiele firm, ale zaczyna być nauczany w szkołach i na uczelniach, a jego znajomość coraz częściej jest wymagana przy zatrudnianiu na stanowiskach informatycznych.
Linux jest nowoczesnym i prostym w obsłudze, wielofunkcyjnym, wielozadaniowym i wieloplatformowym systemem (działa na wielu platformach sprzętowych). Można go wykorzystywać zarówno do sprzętu o niskim, jak i wysokim standardzie (a więc nie tylko PC-tach, Macintoshach, Sparcach, ale nawet znacznie prostszych, jak Amigi). Jest to niezwykle ważne, bowiem coraz nowsze programy Microsoft wymagają coraz bardziej skomplikowanego, a zatem coraz droższego sprzętu komputerowego. Zakup kolejnych wersji programów Microsoft niejednokrotnie pociąga za sobą konieczność zakupu nowego sprzętu. Tymczasem Linux nie ustępuje systemom komercyjnym pod względem szybkości i wydajności, a przewyższa je pod względem bezpieczeństwa. Każdy z użytkowników, mając pełną dostępność do kodu źródłowego, nie musi się uzależniać od jakiejkolwiek firmy ani kupować licencji. W wypadku systemu Windows jest to niekończąca się spirala uzależnień - coraz bardziej skomplikowane programy wymagają coraz lepszego sprzętu.
Choć głównym przesłaniem twórców systemu Linux jest tworzenie i udostępnianie darmowego oprogramowania, na bazie Linuxa obok darmowych mogą funkcjonować oprogramowania komercyjne, ale są one jedynie dodatkiem, a nie podstawą (jądrem) działania systemu. Fakt ten powoduje, że istnieje wiele konkurencyjnych propozycji dla użytkowników - od niebywale prostych po niezwykle skomplikowane. Wysoki poziom oprogramowania związanego z Linuxem wynika z tego, że każdy może dla swoich potrzeb zmieniać kod programu. W ten sposób na całym świecie tysiące ludzi, a także wiele firm pracuje nad rozwinięciem programów opartych na Linuxie.
Koszty zakupu oprogramowania pod system Windows oraz zakup samego systemu Windows dla jednego tylko komputera wynoszą niemal tyle samo, ile wynosi cena jednego komputera! Trzeba przy tym pamiętać, że niektóre licencje są terminowe i wymagają po jakimś czasie dodatkowych opłat. Tylko w wypadku placówek oświatowych w naszym kraju w grę wchodzą zakupy tysięcy sieci komputerowych oraz setek tysięcy stacji roboczych. Wystarczy tylko pomnożyć to przez koszt oprogramowania Windows, aby obliczyć całkowicie niepotrzebnie ponoszone wydatki, a w rzeczywistości straty, których można było uniknąć (stanowią one nieuzasadnione wysokie przychody firm oferujących Windows). Warto też pamiętać, że każde oprogramowanie się starzeje i aby je uaktualniać, należy ponieść dodatkowe opłaty. Komercyjny system komputerowy jest kosztownym wydatkiem nie tylko w dniu zakupu, lecz również w całej perspektywie jego używania. Zapewnienie ciągłości pracy sieci komputerowych w Windows jest kosztowne i często trudne z powodu wirusów, trojanów i całej masy szkodliwego oprogramowania destrukcyjnego dla Windows (zwłaszcza w sieci), czego unika się w Linuxie. Poza tym oprócz programów podstawowych dochodzą programy branżowe. I tak np. edukacyjne oprogramowanie pod Windows jest kosztowne i wymaga licencji, gdy tymczasem w systemie Linux istnieje darmowe oprogramowanie edukacyjne, dotyczące każdej dziedziny. Także oparcie w oświacie na Windowsach sprawia, że naucza się obsługi jednego systemu komputerowego, podczas gdy Linux zapewnia możliwość nauczania różnorodnych technologii informacyjnych. Jest to program otwarty, więc bardzo wielu ludzi angażuje się w jego rozwój.
Ze względu na łatwość instalacji systemu, dobrą jakość graficzną oraz bardzo bogate i wydajne oprogramowanie przewiduje się, iż Linux zdecydowanie wejdzie na rynek biurowy i domowy. Obecnie rządy kilku państw europejskich wdrażają Linuxa w administracji państwowej. Ze względu na bezpieczeństwo, niezawodność, stabilność i dostępność do kodu źródłowego (możliwość modyfikacji kodu) z Linuxa chętnie korzystają agencje wywiadowcze, banki, instytucje finansowe na świecie. Linux zaczyna być chętnie stosowany w krajach skandynawskich, w Chinach i Niemczech - zwłaszcza w oświacie. Znaczącym krokiem w przełamaniu pewnej bariery rozwoju Linuxa było udzielenie mu wsparcia przez tak znanych producentów sprzętu, jak IBM, Intel, HP i Lexmark. Także coraz więcej przedsiębiorstw państwowych w Polsce zaczyna wykorzystywać Linux. Niestety, w naszym kraju, zapóźnionym informatycznie, wciąż nie ma szerokiej świadomości, jak wielkie zalety i jak znaczne korzyści finansowe może przynieść stosowanie systemu Linux.
Uprzejmie proszę zatem o udzielenie mi odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy wiadomo, ile w skali całego kraju państwo wydaje pieniędzy na oprogramowanie komputerów w instytucjach państwowych?
2. Czy Rząd ma rozeznanie, w jakim zakresie w instytucjach (począwszy od Urzędu Rady Ministrów, ministerstw i ważniejszych urzędów państwowych) jest wykorzystywany system Linux?
3. Czy Rząd rozważa w najbliższych latach szersze zastosowanie systemu Linux w instytucjach państwowych w ramach nowej strategii informatycznej? Czy są opinie ekspertów w tej sprawie?
4. Czy wiadomo, jakie koszty w 2005 r. poniosło Ministerstwo Edukacji i Nauki na zakup programów komputerowych? Czy byłyby przeciwwskazania, aby zastosować system Linux w oświacie - np. przy komputeryzacji szkół, wspomaganych ze środków państwowych i unijnych? Obecnie komputeryzacja taka obejmuje koszty, których nie da się uniknąć (budowa sieci komputerowych, zakup komputerów do szkół), oraz koszty wynikające z instalacji oprogramowania typu desktop i sieciowego, które to koszty można drastycznie ograniczyć poprzez instalację Linuxa.
Czy Rząd zamierza tolerować fakt, że państwo nasze zmusza swych obywateli do wydatków na komercyjne programy systemu Windows, czego najlepszym przykładem jest sposób rozliczenia się obywatela z ZUS, bowiem Program Procom nie jest dostosowany do Linuxa, a jedynie do Windowsa?
Z wyrazami szacunku
Poseł Roman Czepe
Warszawa, dnia 29 grudnia 2005 r.